Archiwum 26 kwietnia 2003


kwi 26 2003 SKORPION ....
Komentarze: 1

SKORPION I ŻÓŁW BYLI NAJLEPSZYMY PRZYJACIOLMI. PEWNEGO DNIA STANELI WE DWOCH NAD BRZEGIEM BARDZO SZEROKIEJ RZEKI, PRZEZ KTORA MUSIELI PRZEPLYNAC. SKORPION SPOJRZAL NA NIA I POKRECIL GLOWA.

- NIE DAM RADY, JEST ZA SZEROKA....

ZOLW USMIECHAJAC SIE DO PRZYJACIELA I RZEKL:

- NIE MARTW SIE. PO PROSTU WEJDZIESZ MI NA GRZBIET I PRZEPLYNIEMY RAZEM.

SKORPION WSZEDL ZOLWIOWI NA GRZBIET I W MGNIENIU OKA ZNALEZLI SIE BEZPIECZNIE PO DRUGIEJ STRONIE ... ALE GDY JUZ TAM BYLI SKORPION NATYCHMIAST UKUL ZÓŁWIA.

ŻÓŁW SPOJRZAŁ NAN PRZERAZONY I SPYTAL,WYDAJAC OSTATNIO TCHNIENIE

-JAK MOGLES TO ZROBIC? BYLISMY PRZYJACIOLI I WLASNIE URATOWALEM CI ZYCIE.

SKORPION SKINAL SMUTNO GLOWA I ODPARL:

- MASZ RACJE, ALE COZ NA TO PORADZE?

JESTEM SKORPIONEM !!!!

m!lla : :