Najnowsze Wpisy
"tesciowa" mnie wkurza. w tym tygodniu mialam watpliwa przyjemnosc spotkac sie z nia az 3 razy i mam dosc. z Piotrkiem od pazdziernika bedziemy mieszkac razem (finally) i widac ze kobita troche sie martwi o swojego synusia, mam juz szczerze dosc jej rad, wskazowek, pouczen dot. gotowania, meblowania i wszelkich domowych czynnosci .... nie po to bedziemy mieszkac sami zeby ktos sie nam wpieprzal. w swietle ostatnich wydarzen troche przeraza mnie bliskosc przestrzenna naszego nowego lokum i domu rodzinnego Piotrka, 7min pieszo sprzyja odwiedzinom brrrr
a ogolnie to sie ciesze ze w koncu cos sie dzieje.
dzis dostalam pierwsza wyplate, momentalnie przypomina mi sie dzien swira jak Kondrat liczy te kilka stowek i mowi ze sie czuje jakby mu ktos w pysk dal. no coz.....(wymowne milczenie)
chwilowo nie zamierzam sie tym martwic tylko robie zwrot i spadam do Irlandii, dla odmiany w celach czysto wypoczynkowych, mysle ze 2 tygodniowy bezlatny urlop dobrze mi zrobi. a w tym czasie moze promorotka sprawdzi pierwsza wersje calosci mojej magisterki.
czas sprawdzic czy potafie poslugiwac sie nowym blogusiem
popoludniu robilam sernik. ciasto wlasciwe bylo umieszczone w piekarniku w brytfance pelnej wody, a forma wylozona byla papierem pergaminowym ktory wystawal ponad brzegi. od samego poczatku towarzyszyl mi pech. podczas umieszczania jednej formy w drugiej sponal papier ale udalo mi sie go ugasic. to bylo preludium do tego co mialo wkrotce nastapic, po godzinie pieczenia wkulam patyczek w celu sprawdzenia konsystencji ciasta, okazalo sie wodniste, wiec nastawilam minutnik na kwadrans a potem na nastepny i a ono ciagle bylo rzadkie. w kazdym razie przestawialam ten minutnik kilka razy az ciasto sie zagotowalo czy cos i polowa wykipiala.... a to co zostalo nie nadaje sie do niczego. no coz wyszlo mi prawie tak samo jak Nigeli, ktorej to jest przepis. a ciasto przygotowywalam dlatego iz jutro przybywa moja siostra, ktora jest w ciazy .... hurrra. nie pamietam zebym kiedykolwiek miala stycznosc z bobasem i tym razem bedzie podobnie bo dziecko bedzie w irlandii a ja tu. termin w pazdzierniku jak dobrze pojdzie bede chrzesta
Linki
Brak linkówArchiwum
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- styczeń 2007
- grudzień 2006
- listopad 2006
- wrzesień 2006
- lipiec 2006
- czerwiec 2006
- maj 2006
- kwiecień 2006
- marzec 2006
- luty 2006
- grudzień 2005
- listopad 2005
- październik 2005
- wrzesień 2005
- sierpień 2005
- lipiec 2005
- czerwiec 2005
- maj 2005
- kwiecień 2005
- marzec 2005
- luty 2005
- styczeń 2005
- grudzień 2004
- listopad 2004
- październik 2004
- wrzesień 2004
- sierpień 2004
- lipiec 2004
- czerwiec 2004
- maj 2004
- kwiecień 2004
- marzec 2004
- luty 2004
- styczeń 2004
- grudzień 2003
- listopad 2003
- październik 2003
- wrzesień 2003
- sierpień 2003
- lipiec 2003
- czerwiec 2003
- maj 2003
- kwiecień 2003

